epka twigs

będzie małe nadrobienie zaległości. pierwszy punkt to epka enigmatycznego tworu o nazwie twigs, za którym rzekomo stoi ta dziewczyna powyżej. epka ukazała się dokładnie jedenaście dni temu, ma cztery utwory, do każdego z nich nakręcono po mocno zakręconym teledysku, do odsłuchu jest tutaj, a do kupienia na czarnym pvc tu. słuchając choćby takiego weak spot mam wrażenie, że ta desperacka muzyka z pogranicza elektroniki i r’n’b sięgnęła w tym wypadku krańcowych stref mroku i bardziej prześladującą już być nie może. ale kto wie co nas jeszcze czeka…

klip: nosaj thing – eclipse / blue

[youtube http://www.youtube.com/watch?v=_woNBiIyOKI]

blisko, coraz bliżej. premierę drugiego albumu nosaj thinga wyznaczono na 23 stycznia przyszłego roku. czy jego tytuł –  home – należy odczytywać jako nawiązanie do homerowskiej odyseji? czy po zachwycającym dryfcie czołowy beatmaker los angeles dotarł w końcu do celu? tego dowiemy się za niecałe dwa miesiące, póki co zadowalając się powyższym teledyskiem. rewolucji tutaj nie ma, to nie jest pierwszy klip uroczo wykorzystujący grę świateł i tancerzy, a stateless w tym video,  użyli tej kombinacji równie dobrze. ale działa.

stream: roc marciano – reloaded

celowo wyciąłem ten kawałek. to chłodne spojrzenie z fragmentu okładki powyżej nie jest bez znaczenia. roc marciano rapuje bez emocji, zupełnie jakby składanie kolejnych morderczo celnych wersów przychodziło mu zupełnie bez wysiłku.   w połączeniu z intuicyjnym wyborem bitów tworzących świetny klimat – reloaded wstrzeliło się w czołówkę tegorocznych rapowych płyt. nie jest to wprawdzie krążek na stream, jednorazowy odsłuch, to raczej album, który wsiąka dopiero po kilku dokładniejszych sesjach, niemniej jestem zdania, że uników robić nie należy – i z przekonaniem kliknąć między lufę a oko. no i proszę też zerknąć na popkiller.pl, gdzie nieco więcej słów o reloaded napisał yours truly.  

stream: sigha – living with ghost

nie będę w tym momencie udawał znawcy muzyki techno/house; rzadko kiedy bowiem mnie płyt z tego gatunku zatrzymują przy sobie na dłużej. niemniej od kilku lat trafia się przynajmniej raz do roku płyta, która po prostu na mnie działa. w 2010 taką płyta była black noise, panthy du prince. w roku ubiegłym, gdzieś na początku trafiłem na znakomity, wypełniony orientalnymi motywami krążek meteorology kanadyjskiego producenta  o pseudonimie frivolous. w 2012 tą płytą, jak mniemam, będzie living with ghosts brytyjczyka sighy. strasznie duszna, hipnotyzująca muzyka pełna ambientowych dźwięków, niepewności i… no właśnie, tytuł mówi chyba wszystko. odsłuch pojawi się tuż po tym jak klikniesz w którąkolwiek czuły punkt na okładce.

Czytaj dalej

klip: big cats – one

[youtube http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=S-BCjU9dO8M]

ładne, co nie? wiem, wystarczająco ładne, byś chciał wiedzieć o tym więcej. kto to robił? big cats i jego zaprzyjaźnieni muzycy. dlaczego to takie smutne? bo utwór pochodzi z płyty for my mother , dedykowanej zmarłej na raka matce. reszta płyty też jest taka dobra? też, to piękny, nastrojowy, instrumentalny hip hop. w kontekście okoliczności powstawania płyty, można się wzruszyć. a gdzie to przesłuchać? kupić? soundcloudowy player jest w rozwinięciu posta, winyl i kompakt mają w  sklepie strangefamous.com

Czytaj dalej

kid smpl

ze wszystkich głównych miast stanów zjednoczonych, seattle przoduje w ilości dni bez słońca. nie powinno więc dziwić  że muzycy pochodzący z tegoż miasta spędzając cały wolny czas w studio a ich dzieła wydają się bardzo dopracowane.  kid smpl to kolejny po blue sky black death oraz keyboard kid 206 beatmaker z miasta ponaddźwiękowców; remiksował już m.in. lianne la havas, oraz jhene aiko, a kilka dni temu wydał swój debiutancki album, okraszony jakże pasującym do seattle, tytułem skylight. album, który spokojnie znalazłby swoje miejsce w katalogu tri-angle records między holy other a balam acab nie tracąc przy tym własnego charakteru. na pochmurne, jesienno-zimowe wieczory trafione idealnie. czytaj dalej by posłuchać, wejdź na bandamp, by kupić. digital/cd/winyl, do wyboru.  Czytaj dalej