niedzielny przegląd prasy #4

dzisiejsza blogowa czytanka będzie, jakby to powiedzieć, podróżnicza. zaczniemy w detroit. potem sięgniemy po nowojorski periodyk i przepytanego w nim młodego rapera. następnie zajrzymy do brytyjskiego brukowca, który przedstawia młodą, coraz bardziej popularną artystkę z montrealu. a lekturę skończymy w los angeles, by podciągnąć się z historii współczesnej i pooglądać ładne dziewczyny.

1. rozpocznę od czegoś, co nawiązuje do przeglądu prasy z poprzedniej niedzieli. record store day. sklepy muzyczne miały swoje święto, kolejki po limitowane kolorowe woski ustawiały się ponoć od wczesnych godzin porannych, a wszystko skończyło się na ebayu i sztucznie wywindowanych cenach. w pewnym sklepie w detroit święto przebiegło szczególnie.  otóż właściciel royal oak records przypadkiem wszedł w posiadanie… 7  tysięcy płyt winylowych należących kiedyś do j dill – i rozpoczął ich sprzedaż właśnie 21 kwietnia.

jak do tego doszło? co się stanie z płytami jay’a dee? przeczytasz na stronie detroit news.

2. o najmłodszym z przedstawianych przeze mnie w poście renesans nowego jorku raperze robi się coraz głośno. joey bada$$ nie wydał jeszcze płyty, kilka dni temu zagrał pierwszy w życiu koncert, a już jest na klawiszach każdego poważnego autora hip hopowego bloga, portalu, tumbrla.

najstarszy nowojorski tygodnik, village voice też nie pozostał obojętny i przeprowadził niedawno z 17-letnim raperem krótki wywiad.

Do you feel any pressure for the mixtape, being that „Survival Tactics” has been accepted so well?

No disrespect, but I feel like my lyrical ability surpasses a lot of New York artists today, so I don’t feel any pressure. I just do me.

całość przeczytasz klikając w link.

3. grimes. wierdo-ekperymentalny pop. hipsterska muzyka z pogranicza r’n’b, lo-fi i psychodeli. środowiska muzyczne skręcają w stronę coraz dziwniejszych zjawisk, słuchacze też sprawiają wrażenie coraz bardziej otwartych na rzeczy wymykające się jednoznacznym klasyfikacjom, o czym świadczy coraz większa popularność płyty visions kanadyjskiej artystki.

Three weeks barricaded inside a room without food, sleep or company. It sounds like the kind of thing you’d only put yourself through if you were quitting heroin or training to become a Zen monk. For Grimes, however, it’s all part of the essential process of creating hypnotic weirdo pop.

pełny wywiad z dziewczyną, która mówi, że nagrywając album zamknęła się w studio na trzy tygodnie pozbawiając się  jedzenia i snu na stronie guardiana. odsłuch vision tamże.

4. jedną z ciekawszych i zarazem niedocenionych rapowych płyt ubiegłego roku był konceptualny album la riot thurz’a. wydany w 19 lat po zamieszkach w los angeles krążek zabierał słuchacza w podróż do czasów, gdy ulice los angeles płonęły. warto tę płytę przesłuchać, bo dokładnie dziś, 29 kwietnia, mija dwudziesta rocznica owych zamieszek.

a jak rozboje sprzed dwóch dekad wspominają mieszkańcy los angeles? co było ich przyczyną? czy było warto? fotoreportaż oraz dogłębne analizy na stronie latimes.com.  polecam przy okazji zerknąć do wywiadu z najbardziej znaną ofiarą policyjnej przemocy, rodney’em king.

5. los angeles… w zeszłym tygodniu kojarzyło się tylko z jednym. coachella. tupac, który ożył za 10milionów dolców. florence welsh, która porwała tłumy. rihanna z wielkim skrętem i ścieżką koki na głowie ochroniarza. no i ta publiczność…

oto jedna z najładniejszych dziewczyn obecnych na kalifornijskim festiwalu. po więcej równie uroczych slajdów odsyłam na urb.com.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s