na szybko, czyli action bronson x party supplies – blue chips

action bronson x party supplies
blue chips
free download

3.5/5

„bit w pięć minut, rap nagrany za jednym razem”. to tytuł czternastego tracku na blue chips, doskonale oddający charakter najnowszego mixtejpu action bronsona. blue chips brzmi jak pełen spontan i w tym tkwi jego urok. idąc więc tym tropem postanowiłem tu napisać recenzję na szybko, bez poprawek, głębszych analiz, sprawdzania interpunkcji, podniosłego wstępu i konkretnego zakończenia. patrz bronson, ruszam do akcji, piętnaście minut, trzy akapity, słów tyle ile zdążę, po czym klikam „opublikuj” i nara. czas start.

bronson ma gadane. linijka za linijką rzuca zaskakujące pancze, pełne odwołań do żarcia, tanich dziwek, baseballistów, wrestlerów, zielska. szczegółowo opowiada o seksualnych podbojach i gotowaniu. przechwala się. zmyśla.  przejaskrawia. robi to jednak z wdziękiem, inteligentnie, bawiąc się słowami, grając ze słuchaczem. czarny humor. luz. łatwość z jaką wypluwa z siebie kolejne linijki o kurwach z peru, antipasti z włoch, baseballistach jankesów, czy rodzicach z albanii – to jego niewątpliwe zalety i powód dla którego w krótkim czasie zyskał sobie niemałe grono fanów. i tego na blue chips jest dużo, nawet za dużo, czasem chciałoby się usłyszeć od actiona coś innego niż to samo, co nawinął w poprzednim kawałku, tylko z innymi przyprawami i w innej pozycji.

mam słabość do prostych, zrobionych wg sprawdzonego patentu projektów 1 mc + 1 producent + minimalna liczba gości. action chyba też, bo do tej pory nagrywa płyty według takiego właśnie schematu. nie mam za to pojęcia kim jest party supplies, niemniej na blue chips pokazał się z niezłej strony. większość bitów brzmi jak trzaśnięta w pare minut, na zasadzie – o patrz bronson jaki fajny loop przed chwilą zrobiłem, jedziesz bracie. i przez sporą częsc blue chips ta metoda egzamin zdaje, producent zamiast wysłużonego soulu/funku ma na półkach z płytami sporo psychodelii, rocka, muzyki świata, czy to z afryki czy gdzieś z bliskiego/dalekiego wschodu. ron simmons z afro-beatowymi dęciakami, bollywoodowe blue chips i tapas, nawet gitarowe dreamer – bomby, niczym najlepsze wygrzewy madliba z jego azjatycko-afrykańskich wycieczek beat konducty. ale trafia się tu kilka nudniejszych, banalnych, repetycyjnych bitów, które powinny trafic do kosza (hookers at the point, arts x leisure, 9-24-11).

ile do końca? 2 minuty? bla bla bla, blue chips, nie licząc kilku słabszych momentów słucha się świetnie, ale bronson robi się nieco wtórny i zaczyna zrzerać własną brodę. mam wrażenie, że jeśli na następny projekt nie postara się rozszerzyć spektrum tematów poza żarcie, kurwy i zielsko, to jego kariera zacznie zwalniać. pamiętajmy jednak, że blue chips to mixtejp nagrany w podzięce dla fanów, a ci zawiedzeni na pewno nie będą. więc chyba wszystko gra, nie? 0:02. czas minął.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s